Jak przetrwać Święta bez bólu brzucha

Cześć!
A więc jutro Święta. Czas spotkań z rodziną, odpoczynku i bicia rekordów w liczbie zjedzonych kawałków makowca.

Ostatnio przeprowadziłam na profilu ankietę z pytaniem, czy boisz się Świąt ze względu na ból brzucha. Bardzo niepokojąco wiele osób zaznaczyło odpowiedź „tak”.

Dlatego postanowiłam trochę Wam ten czas ułatwić i pokazać, co możecie zrobić, aby w te Święta naprawdę odpocząć — zamiast stresować się wrażliwymi jelitami.
Mój plan podzieliłam na 5 części: dzień Wigilii, czas w trakcie posiłku, bezpośrednio po posiłku, kolejne dni Świąt oraz dni poświąteczne.

Pozwól, że przeprowadzę Cię przez ten czas.

  1. W dniu Wigilii

Przede wszystkim – spróbuj się nie nakręcać. Sam stres przed kolacją może wywołać dolegliwości ze strony jelit. Zajmij czymś umysł – świetnie sprawdzi się ruch: joga, ćwiczenia oddechowe, spacer, siłownia… cokolwiek, co sprawia Ci przyjemność.

Warto też zaopatrzyć się w kilka rzeczy, zanim sklepy się zamkną: imbir, herbatkę z mięty pieprzowej lub kopru włoskiego oraz – jeśli z nich korzystasz – enzymy trawienne lub krople wspierające trawienie (np. Iberogast).

Nie głódź się przed kolacją. Zbyt długie przerwy między posiłkami, a potem obfity posiłek (na który „rzucasz się”, bo jesteś bardzo głodna), często kończą się dolegliwościami.

Dzisiaj, w ciągu dnia, polecam jeść raczej lekko: ogranicz surowe warzywa i owoce, pij ciepłe napoje i wybieraj proste, ciepłe posiłki, które dobrze znasz i tolerujesz.

  1. W trakcie kolacji: 

Wybiła godzina 0: Wigilia. Przede wszystkim – nie panikuj. Czy wiesz, że Twoja głowa w dużej mierze decyduje o tym, po czym będzie bolał Cię brzuch? Samo napięcie i oczekiwanie objawów mogą je realnie wywołać.

Zauważ bezpieczne opcje. Być może bigos czy pierogi z kapustą to dla Ciebie autostrada do wzdęć – omiń je. Każdy wie, jak smakują. I pamiętaj: to, że babci, cioci czy mamie będzie przykro, że nie zjesz, nie oznacza, że masz to „odkupić” trzema dniami zwijania się z bólu. Bezpieczniejszą opcją może być np. pieczona ryba albo inne proste danie, które dobrze tolerujesz.

Jedz powoli. Mój sprawdzony sposób to odkładanie widelca i jeden spokojny wdech i wydech po każdym kęsie. To naprawdę znacząco wydłuża czas jedzenia i pomaga jelitom.

Nie mieszaj wszystkiego. Wiem, że potrawy wyglądają kusząco, ale zdecyduj się na kilka z nich. Twój brzuch nie lubi zbyt dużej różnorodności naraz.

Oddaj się rozmowie z bliskimi. Nie skupiaj całej uwagi na jedzeniu – presja „jedzenia dalej” będzie wtedy dużo mniejsza.

Olej alkohol. Alkohol jest już passé, ale i tak to napiszę: zamień go na herbatę. Twoje jelita Ci podziękują.

Postaraj się skończyć jeść 3–4 godziny przed snem, żeby organizm miał czas na trawienie.

Wybieraj potrawy z większą ilością białka – szybciej poczujesz sytość i łatwiej będzie Ci zatrzymać się w odpowiednim momencie.

Jeśli używasz – sięgnij po krople lub enzymy wspierające trawienie.

I na koniec: ogranicz popijanie dużą ilością płynów w trakcie jedzenia.

3. Po posiłku

Ok, zjedliśmy – co teraz?

Idź na spacer. Jeśli masz taką możliwość, namów rodzinę na krótki spacer – nawet 10–15 minut. To fantastycznie wspiera trawienie.

Napij się naparu z imbiru – działa prokinetycznie i może pobudzić pracę przewodu pokarmowego.

Jeśli pojawia się ból brzucha lub wzdęcia, sięgnij po napar z mięty albo kopru włoskiego.

Postaraj się już nie podjadać. Daj swojemu układowi pokarmowemu czas na spokojne trawienie.

Ciepło na brzuch (np. termofor) może realnie zmniejszyć napięcie jelit i przynieść ulgę.

4. Kolejne dni Świąteczne

W dniu po wigilijnej kolacji polecam Ci dłuższy post – zacznij dzień późniejszym śniadaniem. Daj swojemu układowi pokarmowemu (i odpornościowemu) chwilę odpoczynku.

Wiem, że może pojawić się myśl: „ok, już i tak jest tragicznie, więc czemu nie dać upustu wszystkim instynktom i przez kolejne dni, aż do Sylwestra, tylko leżeć i jeść”.
Bądź jednak dla siebie wyrozumiała, ale i konsekwentna. Postaraj się w kolejnych dniach wracać do swojej rutyny – lekkie posiłki, regularny ruch.

Nie jedz „resztek” non stop. Rób przerwy między posiłkami i pozwól jelitom faktycznie strawić to, co już zjadłaś.

Wprowadź przynajmniej jeden „bezpieczny” posiłek dziennie – taki, o którym wiesz, że Ci nie szkodzi i który daje brzuchowi chwilę wytchnienia.

5. Dni poświąteczne

Wiem, co teraz myślisz: „w Święta odpuściłam, czas wrócić na dietę – surowe sałatki, owocowe soki!”
Let me tell you something – nie chcesz iść tą drogą.

Po kilku dniach Świąt wrażliwe jelita są już nadwyrężone. Dorzucenie im nagle dużej ilości błonnika to jak zmusić kogoś najpierw do sparingu bokserskiego, a zaraz potem do przebiegnięcia maratonu. Sparing to Święta – jelita dostają konkretny łomot. Maraton to surowe sałatki, które wymagają zwiększonej pracy jelit i ich bakterii.

Jeśli masz ochotę wrócić do „zdrowej diety”, zrób to spokojnie.
Wprowadzaj więcej gotowanych warzyw, sięgaj po błonnik rozpuszczalny, a biały ryż mieszaj pół na pół z pełnoziarnistym. I pij dużo wody.

To tyle. Mam nadzieję, że te triki sprawią, że Twoje Święta będą naprawdę pełne relaksu – również dla jelit.

Wesołych mikrobiomowych! 🎄🦠

Polecam CI rówinież ostatni odcinek podcastu Gut Morning o Zespole Jelita Drażliwego, który nagrałam z Emilią Cesarek.

W ramach mojej współpracy z marką HealthLabs Care otrzymujesz kod na 10% zniżki na wszystkie produkty. Wpisz GUT10 przy checkoutcie, aby skorzystać z promocji.